radar

Kierowcy znów będą dostawać zdjęcia z fotoradarów

Po trzech latach od złożenia wniosku Trybunał Konstytucyjny zadecydował w ten wtorek – właściciele sfotografowanych aut mają prawo wglądu do akt sprawy. Tym samym kierowcy będą mogli lepiej przygotować się do obrony jeszcze przed rozprawą o przekroczenie prędkości, w tym również wynająć prawnika. Sprawę uregulowania kwestii z kodeksu wykroczeń poruszyła Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz. W dwóch wnioskach z 2011 roku zwróciła uwagę na brak szczegółowych przepisów kodeksu wykroczeń dotyczących prawa do obrońcy i wglądu do akt sprawy na etapie prowadzenia czynności wyjaśniających. Dotychczas osoba, która otrzymała list z mandatem i nie przyznała się do popełnienia wykroczenia mogła obejrzeć zdjęcie z fotoradaru dopiero na rozprawie w sądzie.

Co oznacza ta zmiana?

W przypadku braku zdjęcia w wezwaniu do zapłaty mandatu, możemy żądać przedstawienia go nam, powołując się na powyższe orzeczenie trybunału, które mówi, że

Art. 38 § 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim nie przewiduje na etapie czynności wyjaśniających, o których mowa w art. 54 § 1 tej ustawy, prawa dostępu do akt dla osoby, wobec której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie, jest niezgodny z art. 2 i art. 42 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Dzięki temu mamy prawo dostępu do akt postępowania wyjaśniającego, czyli zdjęcia z fotoradaru.

Zdaniem rzecznika podobne praktyki godzą w podstawowe założenia państwa demokratycznego, w których każda osoba ma takie samo prawo do obrony. Jako przykład podała osoby oskarżone o przestępstwo, które w świetle polskiego prawa mają możliwość zapoznania się z zarzucanymi czynami, w tym – materiałem dowodowym. Pozytywny wyrok Trybunału oznacza, że ruszą prace nad załataniem tej luki. Tym samym skończy się wieloletni spór między właścicielami aut a Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego, który po przejęciu kontroli nad fotoradarami stanowczo odmawiał tym pierwszym zdjęć.

W międzyczasie natomiast pojawiły się propozycje stworzenia wirtualnej platformy, za pomocą której osoby otrzymujące wezwanie będą mogły uprzednio obejrzeć zdjęcie z fotoradaru w Internecie. Innowacyjny projekt GITD utknął jednak w fazie analiz. Tymczasem na jaw wyszły plany Minister Infrastruktury i Rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej, która chce oddać fotoradary z powrotem w ręce policji. Takie rozwiązanie miałoby poprawić ściągalność mandatów i skierować uwagę inspektorów na ich pierwotne zadanie, czyli kontrolę pojazdów.

Z danych przedstawionych przed GITD wynika, że na polskich drogach znajduje się obecnie 611 fotoradarów (stacjonarnych oraz mobilnych należących również do policji i straży gminnej), z których w ubiegłym roku urządzenia inspektoratu wykonały 2,5 miliona fotografii. Tylko co trzecie zdjęcie zakończyło się wezwaniem do kierowcy, a co dziesiąte mandatem.

Kierowcy znów będą dostawać zdjęcia z fotoradarów
5 (100%) 1 vote

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *