marihuana

Prowadzenie po marihuanie nie będzie przestępstwem

Sejm rozpoczął działania zmierzające do sprecyzowania definicji pojęcia „po spożyciu” środków odurzających. Niewątpliwie będzie to służyło eliminacji prowadzenia postępowania, w których zachodzą istotne rozbieżności co do ustalenia okoliczności ewentualnie popełnionego wykroczenia czy przestępstwa. Sprawa jest szczególnie delikatna w zakresie posiadania ziela i żywicy konopi. Posłowie proponują, by prowadzenie po marihuanie nie było w pewnych wypadkach przestępstwem.

Uzasadnieniem dla wprowadzenia nowelizacji jest określenie granic wolności co do korzystania z konopi, co rzutuje na podejmowanie decyzji m.in. w zakresie kierowania pojazdami na drogach publicznych.

Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna autorzy projektu wskazują na praktykę w USA, gdzie posiadanie, uprawa i handel marihuaną do celów rekreacyjnych nie podlega karze. Proponują również wprowadzenie limitów– podobnie jak się ma to do spożycia alkoholu, co ma wpływ na zakres sankcji. Konkretnie jest to ustalenie, iż dopuszczalnemu limitowi 0,2 promila alkoholu ma odpowiadać 5ng/ml metabolitów konopi, różnicującego jednocześnie czyn jako wykroczenie a przestępstwo.

Jak się okazuje „wykrycie w organizmie kierowcy metabolitów konopi stanowi najczęstszy (poza alkoholem) przypadek naruszenia przepisu Kodeksu wykroczeń mówiącego: Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 zł, albo Kodeksu karnego przewidującego karę do 2 lat więzienia za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego”.

W uzasadnieniu można również wyczytać, iż zdaniem projektodawców „nieprecyzyjność przepisów prowadzi do sytuacji, w których dochodzi do skazania osób, które nie wyczerpują znamion czynu zabronionego, gdyż nie pozostają pod wpływem środka odurzającego”.

Prowadzenie po marihuanie nie będzie przestępstwem
5 (100%) 1 vote

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *