Świadectwo pracy, dokument obowiązkowo wydawany przez pracodawcę w momencie rozwiązania bądź wygaśnięcia stosunku pracy, może być użyteczny w wielu sytuacjach: podczas starań o świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, przy dochodzeniu zaległych roszczeń od byłego pracodawcy, czy też w trakcie poszukiwania nowej posady. W związku z tym warto przyjrzeć się bliżej uprawnieniom przyznanym przez ustawodawcę związanym z treścią świadectwa, a także procedurze jego wystawiania i sprostowywania.
Ostatnio przybliżyliśmy charakterystykę stosunku pracy oraz podstawowe różnice pomiędzy takim stosunkiem, a zobowiązaniami wynikających z umów cywilnoprawnych. Teraz załóżmy optymistycznie, że jesteśmy tymi szczęśliwcami, którym udało się uniknąć umowy cywilnoprawnej i przyjrzymy się sposobom nawiązania stosunku pracy. Myśląc o stosunku pracy, najczęściej myślimy o umowie o pracę. Należy jednak pamiętać, że nie jest to jedyny sposób jego nawiązania. W specyficznych warunkach i okolicznościach występują stosunki pracy powstające na podstawie powołania, wyboru, mianowania oraz spółdzielczej umowy o pracę. Scharakteryzujemy sobie w kilku zdaniach każdy z nich zaczynając od umowy o pracę.
W dobie tzw. „umów śmieciowych”, proponowanych głównie młodym, wchodzącym na rynek pracy osobom, warto zastanowić się czym różnią się umowy cywilnoprawne (najczęściej są to umowy o dzieło, zlecenia i umowy agencyjne) od umowy o pracę. Jakie są elementy istotne umowy o pracę i kiedy, pomimo mylącej nazwy, można stwierdzić, że mamy do czynienia z taką właśnie umową. Dlaczego przedsiębiorcy w ogóle zaczęli stosować umowy cywilnoprawne zamiast umów o pracę? Otóż umowy cywilnoprawne mają na celu przede wszystkim zmniejszenie kosztów prowadzenia przedsiębiorstwa oraz dopasowanie ilości pracowników do aktualnych potrzeb rynku. Jest to bardzo wygodna forma ominięcia przepisów o płacy minimalnej i przepisów prawa pracy, zapewniających pracownikowi szereg uprawnień takich jak np. płatny urlop wypoczynkowy.
Do Sejmu wpłynął niedawno projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego autorstwa Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, działającej przy Ministrze Sprawiedliwości. Projekt ten przewiduje rewolucyjną wręcz zmianę ustawy karnej procesowej, biorąc za swój cel przyspieszenie postępowania karnego i zwiększenie jego kontradyktoryjności. Proces karny zatem – przynajmniej w pewnym zakresie – będzie o wiele bardziej zbliżony do scen, które znamy z amerykańskich filmów. Nie sposób opisać wszystkich zmian w jednym, choćby bardzo obszernym artykule (sam projekt wraz z projektami aktów wykonawczych i uzasadnieniem zajmuje 404 strony), można jednak pochylić się nad kilkoma specyficznymi (a jednocześnie widowiskowymi) uregulowaniami.
W tym tygodniu sędziowie Trybunału Konstytucyjnego pochylili się nad kwestią przekazywania środków finansowych z samorządów bogatszych do tych uzyskujących niższe dochody, czyli tzw. „Janosikowym”. Zaskarżone przepisy ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego przewidują obowiązek wpłat do budżetu państwa corocznie opłat wyrównawczych przez gminy oraz powiaty o określonych wysokich dochodach. Z tej puli wsparcie w ramach subwencji ogólnej otrzymują najbiedniejsze gminy oraz powiaty. Wnioskodawcami są władze Warszawy i Krakowa, które ze swojego budżetu muszą w 2013 r. z tego tytułu oddawać odpowiednio 800 i 70 mln zł. Nie została zanegowana sama istota tych wpłat, ale sposób kalkulacji wysokości wpłat wyrównawczych dokonywanych przez gminy i powiaty.