Dokonując sporadycznych sprzedaży albo innych transakcji możemy się zastanawiać, czy przypadkiem nie powinniśmy się rozliczyć z nich z fiskusem.
Profesjonalny obrót, podlegający podatkowi od towarów i usług rządzi się swoimi prawami. A co z zawieraniem różnych umów przez osoby niebędące przedsiębiorcami?
Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada zmiany w procedurze przesłuchiwania dzieci. Mają polegać one m. in. na rezygnacji z wielokrotnego przesłuchiwania w salach sądowych dzieci w roli świadków lub pokrzywdzonych.
Ponadto MS zapowiada przeniesienie przesłuchań w miejsca przyjazne dzieciom, np. do specjalnie przystosowanych pokoi. Obecnie w postępowaniu karnym dzieci przesłuchiwane są w dwóch trybach – „szczególnym” i „zwykłym”.
Większość społeczeństwa polskiego w sytuacji problemowej nie dochodzi sprawiedliwości przed sądami. Obywatele wskazują, że taki stan rzeczy ma miejsce ze względu na wysokie koszty postępowania cywilnego. Może to sugerować, że mamy do czynienia z sytuacją, w której przeciętnemu obywatelowi jest blokowane konstytucyjne prawo do sądu. Jednak czy rzeczywiście tak jest? W kwartalniku informacyjnym Ministerstwa Sprawiedliwości – „Na Wokandzie” opublikowano niezbyt pozytywne wyniki badań pokazujących, że dla 63,5% społeczeństwa polskiego barierą w dostępie do wymiaru sprawiedliwości są wysokie koszty sądownictwa.
Do Trybunału Konstytucyjnego został skierowany wniosek Prezydenta Bronisława Komorowskiego o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy nowelizującej reguły waloryzacji rent i emerytur. Prezydent co prawda ustawę podpisał, ale złożył wniosek o zbadanie jej konstytucyjności. Trybunał zajmie się zatem badaniem samej ustawy w sposób następczy.
Prezydent ma uprawnienie do wniesienia takiego wniosku na podstawie art. 191 Konstytucji.
Aby wezwać policję w Stanach Zjednoczonych trzeba zadzwonić na 911, w Polsce na 997, a jak się wzywa białoruską milicję? Wystarczy zaklaskać! Ten dowcip latem roku 2011 stał się bardzo popularny na Białorusi ze względu na akcję tzw. milczących protestów przeciw reżimowi Aleksandra Łukaszenki.
Demonstranci spacerowali wówczas w milczeniu, pokojowo przez ulice miast, klaskaniem okazując sprzeciw wobec władzy. Jak na realia reżimu Łukaszenki, białoruska milicja poradziła sobie z problemem wzorowo – po aresztowaniu 2000 klaszczących osób, protesty ustały.