Zapadł wyrok w krakowskim sądzie: NFZ musi zwrócić koszty zabiegu usunięcia zaćmy jakiego dokonał powód Józef Berezy w Czechach. Obecnie umowa transgeniczna jest rozpatrywana przez Sejm. Według sądu pacjent ma otrzymać 4 tys. zł. Suma ta jest zwrotem kosztów za zabieg jakiemu poddał się mężczyzna w Czeskim Cieszynie. Józef Berezy skazany był na kilkuletnie czekanie w kolejce na leczenie operacyjne, jednak zdecydował się on na poddanie się zabiegowi zagranicą, co wykluczało długie oczekiwanie na usunięcie zaćmy. Gdy pacjent spotkał się z odmową zwrócenia pieniędzy ze strony NFZ, sprawa trafiła do sądu.
Pracownicy miejskiego monitoringu pilnują zbyt wielu kamer, nie wiedzą jak reagować na wydarzenia i mogą udostępniać nagrania osobom trzecim – wynika z raportu NIK. Mimo nieprecyzyjnych przepisów i niskiej skuteczności system nadal się rozrasta. Kamery rejestrujące zdarzenia na polskich ulicach znajdują się obecnie we wszystkich miastach wojewódzkich oraz 85% powiatowych. W związku z dynamicznym rozwojem systemów monitoringowych Najwyższa Izba Kontroli postanowiła przyjrzeć się ich funkcjonowaniu. W 18 wziętych pod lupę jednostkach wykazano wiele nieprawidłowości.
Organy podatkowe na podstawie art. 282b § 1 Ordynacji podatkowej co do zasady zawiadamiają kontrolowanego o zamiarze wszczęcia kontroli podatkowej. Celem tej regulacji jest przede wszystkim zwiększenie zaufania podatników do organów podatkowych oraz umożliwienie kontrolowanemu właściwej organizacji pracy w związku z planowaną kontrolą. Kontrolę wszczyna się nie wcześniej niż po upływie 7 dni i nie później niż przed upływem 30 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli.
Dotychczas pokrzywdzeni fałszywymi profilami na różnych portalach, a w szczególności o tematyce erotycznej, często nie mieli faktycznej możliwości ochrony swoich praw. Przyczyną był brak danych personalnych osoby zakładającej profil. Często bowiem prowadzący profil nie udostępniali takich danych lub danych, za pomocą których możliwe byłoby zlokalizowanie żartownisia. Internet daje poczucie anonimowości i bezkarności. Choć nie jest to proste, to można znaleźć internautę, który obraża innych.
Oszuści będą mogli zbierać swoje żniwa z powodu naiwności przedsiębiorców. Od niedawna do osób prowadzących firmy przysyłane są fałszywe wezwania do zapłaty – donosi Dziennik Gazeta Prawna. Niezgodne z prawem pisma dotyczą rzekomych zatrudnień pracowników bez umów o pracę. Pierwszym ostrzeżeniem dla przedsiębiorcy jest fakt, iż wezwanie do zapłaty jest wysyłane nawet, jeżeli przedsiębiorca nie miał kontroli z PIP. Obecnie do centrali Państwowej Inspekcji Pracy zgłaszane są informacje o próbach wyłudzenia.